Coaching vs przyjaźń

coachingvsprzyjaznCoach może być dla klienta kimś ważnym ale czy powinien stać się jego przyjacielem? Dziś przedostatnia część o różnych formach wspierania rozwoju. Tym razem o przyjaźni.

Przeciwnicy coachingu twierdzą, że najlepszym wsparciem dla drugiego człowieka jest przyjaciel. Po co zatem płacić za coś, co możemy otrzymać za darmo od bliskiej nam osoby. Podstawową różnicą pomiędzy coachingiem a przyjaźnią jest profesjonalny charakter tej pierwszej. Niestety często to, co jest atutem w relacji przyjaźni może być przeszkodą w sytuacji gdy chcemy znaleźć nasze własne rozwiązanie z którego będziemy zadowoleni a jego realizacja nas uszczęśliwi. Przyjaciel zazwyczaj chcąc pomóc dzieli się spostrzeżeniami w sposób bardzo subiektywny. Często doradza korzystając z własnych, wcześniejszych doświadczeń, proponuje rozwiązania. Co więcej narzuca swój sposób myślenia oraz ocenia zachowania. Rolą coacha natomiast nie jest ocenianie klienta, jego zachowań czy systemu wartości. Nie doradca, nie proponuje „właściwych” rozwiązań. Coach bazując na potencjale klienta facylituje proces dochodzenia do najlepszego rozwiązania. Ponieważ nasze życie jest bogate w doświadczenia, na różnych etapach życia możemy potrzebować wsparcia różnych profesjonalistów. Ważne aby wiedzieć, że są oraz że zwrócenie się do nich z prośbą o wsparcie jest oznaką siły i chęci do zmian a nie słabości. Niezwykle ważna i sprzyjająca jest relacja z przyjacielem/przyjaciółmi. Jednak nie zawsze jest wystarczająca.

Na koniec pytanie: Czy coach powinien być przyjacielem klienta czy też przyjaciel coachem?

Piotr Godleś

O programie Piotr Godleś

Psycholog, certyfikowany coach ACC ICF, superwizor i mentor SFCP. Szef SFC Polska. Opiekun merytoryczny i wykładowca na studiach podyplomowych Life&Business Coaching w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni. Trener i mentor na kursach coachingowych SFCP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *